Kwiaty i koty

Przygarniając kota do domu, chcemy się o niego troszczyć, bawić z nim, spędzać miło czas na słuchaniu mruczenia i głaskaniu. Jednak dobrze jest przygotować się na przyjęcie zwierzaka, podobnie jak szykujemy się na przyjęcie małego dziecka. Przezorni rodzice zabezpieczają ostre kanty, zasłaniają gniazdka i podejmują wiele innych środków bezpieczeństwa.

W przypadku kotów czy psów te środki czasami są podobne, a czasami zupełnie inne, ale warto im się przyjrzeć zanim pod naszym dachem znajdzie się mruczący kot.

Jednym z aspektów, na który trzeba uważać, a o którym rzadko się mówi w powszechnych mediach, są kwiaty doniczkowe (i nie tylko). O wiele częściej można się spotkać z informacjami, że właściciele kotów hodują specjalne trawy lub owies wielkanocny, które usprawniają ogólną pracę organizmu, wspomagają trawienie i zapobiegają zbieraniu się kłaczków w kocich żołądkach.

To jest ta lepsza strona roślinności. Ale istnieje również jej mroczna strona. Na forach dla kociarzy oraz stronach i blogach tematycznych można znaleźć długą listę roślin doniczkowych (także ciętych), które są trujące. I wcale nie są to jakieś egzotyczne kwiaty, które hodują tylko miłośnicy. Dziś wspomnę tylko o trzech bardzo znanych i popularnych w naszym kraju kwiatach – mianowicie o tulipanach, narcyzach i konwaliach.

Wszystkie są piękne, pachnące i wspaniale prezentują się w wazonie lub na parapecie, lecz przy kotach lepiej z nich zrezygnować. Nawet niedoświadczony właściciel mruczków szybko zauważy, że koty ciągnie do podgryzania liści, kwiatów, a także do wypijania świeżo nalanej wody do doniczki lub dzbanka. W przypadku wszystkich tych roślin nawet niewielka styczność z liśćmi wywołuje podrażnienie żołądka. Niebezpieczne jest także wypicie wody, ale najgroźniejsze w skutkach jest zjedzenie fragmentu cebuli narcyza lub tulipana.

W najlepszym wypadku kot zwymiotuje, pod warunkiem bardzo niewielkiej ilości pochłoniętej trującej substancji. Jeśli wiemy, że zjadł więcej, zalecane jest natychmiastowe płukanie żołądka u weterynarza. W przypadku opóźnionego działania ratunkowego lub jeszcze większej ilości trucizny może dość do zapaści. Niestety, występowały także przypadki śmiertelne.

Więc jeśli lubisz kwiaty i koty, sprawdź, czy któraś z roślin z twojej hodowli nie zaszkodzi pupilowi.

Może Ci się również spodoba